Rodzice

Baby blues czy depresja poporodowa – jak je odróżnić?

Poród i pojawienie się dziecka na świecie to zawsze dla organizmu kobiety duże wyzwanie, zarówno w sensie fizycznym jak i psychicznym. Przed przyjściem na świat malucha, organizm przygotowuje się do tej wielkiej chwili zwiększając poziom kortykotropiny odpowiedzialnej za radzenie sobie ze stresem. Można powiedzieć, że najpierw następuje pełna mobilizacja, wzrasta produkcja wielu hormonów, które czekają w gotowości do czasu porodu. Gdy spełnią już swoją rolę, ich poziom znacząco się obniża, wpływając tym samym na samopoczucie matki.

Baby blues – co to takiego?

Baby bluesa można określić jako zespół objawów pojawiających się po narodzinach dziecka. Są one spowodowane zmianami hormonalnymi zachodzącymi w ostatnim etapie ciąży i po porodzie. Najczęściej objawy te występują u kobiet rodzących po raz pierwszy. Wiążą się też z oczekiwaniami kobiet, ich wyobrażeniami na temat macierzyństwa i konfrontacją tego z odmienną rzeczywistością. Kobiety niejako wpadają w rodzaj paniki i boją się, że nie poradzą sobie z opieką nad dzieckiem. Stają się wówczas:

  • przygnębione i smutne,
  • niecierpliwe i nerwowe,
  • płaczliwe i lękliwe,
  • przemęczone i wyczerpane,
  • bardzo samokrytyczne i niezadowolone z siebie.

Szczególnie trudno odnaleźć się w roli matki kobietom, które do tej pory były bardzo aktywne zawodowo oraz w życiu prywatnym. Które lubią kontrolować sytuację i mieć wszystko zaplanowane. Po porodzie okazuje się, że muszą nie tylko zwolnić, ale i przeorganizować swoje życie. Nagle dostrzegają, że utraciły w pewnym sensie wolność i niezależność. Wtedy często pojawia się poczucie pustki i straty. Wiele kobiet doświadcza także przerażenia związanego z przeświadczeniem, że nie poradzą sobie w roli matki. Zaczynają nadmiernie krytykować siebie i uważać, że nie są wystarczająco dobre, nie poświęcają dziecku wystarczająco dużo czasu itd.

Jak sobie poradzić z baby bluesem?

Po pierwsze pamiętaj, że baby blues to stan przejściowy. Nie będzie tak zawsze, a Ty nie jesteś jedyną osobą, która tego doświadcza. Przebyłaś ciążę, urodziłaś dziecko i masz prawo być zmęczona, niewyspana czy źle się czuć. To normalne, że potrzebujesz czasu, aby przystosować się do nowej roli. Pamiętaj jednak, że nie musisz być w tym wszystkim sama. Proszenie o pomoc to nic złego. Co możesz zrobić:

  • Postaraj się zatrzymać wszystkie negatywne myśli, jakie przychodzą Ci do głowy w związku z Twoją niedoskonałością. Spróbuj bardziej skoncentrować się na działaniu i rozwiązywaniu danych problemów niż na myśleniu o sobie w złym świetle.
  • Rozmawiaj z innymi matkami, rodziną, przyjaciółmi. Podziel się swoimi wątpliwościami z lekarzem czy położną. Wspólnie na pewno znajdziecie rozwiązanie.
  • Nie zapominaj o szczerej rozmowie z partnerem. Powinien wiedzieć jak się czujesz, dlaczego się smucisz, czym się martwisz lub czego się obawiasz. Poproś go o wsparcie i pomoc przy opiece nad dzieckiem.
  • Poproś teściów czy znajomych, aby zajęli się dzieckiem, dając Tobie czas na odpoczynek czy chwilę dla siebie.
  • Nie zamykaj się w sobie, ani w domu.

Ten trudny okres za chwilę się skończy, a Ty znowu będziesz uśmiechać się do siebie i swojej pociechy.

Co jeśli baby blues się przedłuża?

Jeśli Twoje złe samopoczucie wcale się nie poprawiło, a Ty zamiast cieszyć się macierzyństwem, nie masz ochoty dosłownie na nic, warto skonsultować się z psychologiem i/lub psychiatrą. To może być depresja poporodowa, której nie wolno lekceważyć.

Jak rozpoznać depresję poporodową?

W celu zdiagnozowania depresji poporodowej bezwzględnie należy skontaktować się z lekarzem lub poradnią psychologiczną. Warto to zrobić kiedy zauważysz u siebie, że:

  • każdy dzień jest taki sam, tak samo zły i beznadziejny,
  • nic nie sprawia Ci radości,
  • odczuwasz ciągłe zmęczenie i drażliwość,
  • masz kłopoty ze snem,
  • obsesyjnie boisz się, że coś może stać się dziecku,
  • czujesz, że nie dajesz rady zajmować się dzieckiem lub nawet nie chcesz tego robić,
  • zadręczasz się wyrzutami sumienia, że źle opiekujesz się dzieckiem,
  • zarzucasz sobie brak organizacji, zaradności i porównujesz się przy tym do innych, którzy według Ciebie są idealni,
  • boisz się niemal wszystkiego, a najbardziej zostawania samej w domu,
  • nie masz ochoty dłużej żyć.

Gdzie szukać pomocy w depresji poporodowej?

Warto abyś wiedziała, że kobiet cierpiących na depresję poporodową jest całkiem sporo i nie są to ostatnio przypadki sporadyczne. Ważne jest, aby mieć świadomość, że depresja jest chorobą, którą bezwzględnie należy leczyć. Być może wystarczą same wizyty u psychoterapeuty, a może trzeba będzie zastosować leczenie farmakologiczne. Cokolwiek by to nie było, nie jest powodem do wstydu. To choroba jak każda inna. Twoim celem powinno być wyzdrowienie, a lekarz podpowie jaka metoda będzie najlepsza. Depresja sama z siebie bardzo rzadko ustępuje. Może trwać latami i bardziej prawdopodobne jest, że będzie postępowała, a objawy będą się nasilały niż po prostu zniknie. Dlatego nie trać czasu i szukaj pomocy jak najwcześniej. Poinformuj o tym partnera, poproś go o wsparcie. Skontaktujcie się z psychoterapeutą, który pomoże uporać się z depresją.

Pokaż więcej

Powiązane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Back to top button
Close